sobota, 14 stycznia 2017

Nowi mieszkańcy Wilczego Domku czyli "matka wariatka" i jej pomysły :P


Dziś byłam na wyprzedaży garażowej pozbyć się trochę gratów. Przypadek chciał, że na przeciwko stał miły Pan, który sprzedawał ... Patyczaki :) Miał ich całkiem sporo i co chwila przybiegały jakieś dzieci. To pooglądać, to pomacać, czasem kupić. 

Do męża napisałam krótko:
" Pan ma patyczaki po 2zł. Chcesz?" 
Był to oczywiście żart i odpowiedzi się nie doczekałam

Tak postałam sobie obok 3h. Porozmawiałam o patyczakach i o hodowli Gupików (rybek). Wzięłam numer telefonu i obiecałam odezwać się latem po remoncie pokoju Domisiowej, bo wydało mi się, że może to być fajniejsze niż planowane akwarium. Na zakończenie jednak nie wytrzymałam :P 

I tak o to staliśmy się posiadaczami dwóch patyczaków rogatych :) 


W drodze do domu pojechałam do Tesco po krzaczek mięty, bo nie miałam pewności czy w ogródku znajdę liście malin lub jeżyn. Ponieważ samochód był zimny, po paru godzinach na powietrzu, postanowiłam zabrać pojemniczek ze sobą. 

Pani kasjerka wpatrywała się w mój pojemniczek przez chwilę i nie wytrzymała :P 
K1: "A co pani tam ma?"
Ja: "Patyczaki"
K1: "???" chwila zdziwienia, po czym odwróciła się do koleżanki.
K1: "Ty widziałaś co pani ma w pudełku?"
K2: "Co to?"
K1: "Patyczaki. Widziałaś kiedyś coś takiego?"
K2: "Pierwszy raz słyszę"
K1: "A to zwierzę, czy roślina?"
...
Wychodzi na to, że nie każdy wie co to są patyczaki. Nawet dorosłe osoby, nie słyszały o tym owadzie :-) I tu przypomina mi się, jak moje dziecko mając około 2,5 roku poprawiało w Zoo jakąś mamusię co do nazewnictwa ptaków.

Patyczaki :
"To owady roślinożerne. największą aktywność wykazują w nocy. Wyglądem przypomina gałązki i patyki. Zazwyczaj posiada kolor ciemnobrązowy do ciemnozielonego. Żyją około roku. Na szybkość rozmnażania ma jedynie wpływ temperatura i światło w pomieszczeniach dla naszych pupilów. Hodowla tych zwierząt jest wyjątkowo prosta, jednak nie należy trzymać ich w zbyt dużych stadach, gdyż odgryzają sobie wtedy wzajemnie nogi i czułki. Lubią ciepło i wilgoć, od czasu do czasu lekkie zraszanie, gdyż chętnie zażywają kąpieli i piją wodę."

Moja mama, lekko zszokowana, witała mnie w progu słowami:
"I po co to kupiłaś?", "A jak pogryzie Miśkę? "

Oczywiście że nie ugryzą, bo patyczaki nie gryzą. Są to łagodne stworzenia, które wyglądem napawają niektórych strachem, ale wbrew pozorom są niegroźne. Można je bez problemu wziąć na ręce. :)

A oto nasi mali podopieczni:




Chwilowo zaadaptowałam im moje pudełko od włóczki i to co dało się znaleźć w domu. Jutro przyniosę korę z piwnicy i piasek, a z lasu gałązki, żeby mogły się wspinać.


Po 2h w domu, nasze patyczaki dostały imiona :) 

Truskawka i Marchewka. 

Ja ich kompletnie nie odróżniam ale Domisiowa twierdzi, że ona tak :P 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz