piątek, 23 czerwca 2017

IKEA PS KARLJOHAN - czyli drugie życie stołeczka :)

Jak wiecie co jakiś czas przywlokę coś z miasta :P Ale zgodnie z zasadą "Tylko to, co da się sprzedać lub na co mam pomysł na przeróbkę".  Od marca nie przywlokłam nic, bo czasu na takie zabawy kompletnie brak, jednak mam jeszcze kilka przedmiotów do ożywienia, więc nie narzekam ;)  


Tym razem na warsztat trafił stołeczek rodem z IKEI. Jak tylko go zobaczyłam wiedziałam, że się zaprzyjaźnimy ;) W końcu to kawał litego drewna, a nie jakiś paździerz. Zalanie i liczne przebarwienia nie stanowiły problemu. Ważne, że był stabilny. Jak to u mnie bywa niektóre prace ciągną się w nieskończoność ;( Nóżki były gotowe już w grudniu, i mimo iż na Gwiazdkę dostałam nowy sprzęt, to ciągle nie było czasu na dokończenie szlifowania blatu. 


Wczoraj jednak postanowiłam, że czas najwyższy dokończyć przemianę i tak o to powstał stoliczek do gier. Myślę, że będzie się dobrze komponował i na balkonie, i w pokoju Domisiowej ;) 


No dobra przyznaję się. Poszłam na łatwiznę i zamiast szachów jest kółko i krzyżyk :P Miśka lubi obie gry, więc nie jest źle. Szachy będziemy stawiać na stoliku i też da rade. Stołeczek jest na tyle duży, że wszystkie planszówki powinny się mieścić bez problemu. 
 

Materiały: 
- pozłota deco STARWAX - bogate złoto
- farba lateksowa BECKERS swan 

Ps. Takie fajne "fizyczne" doniczki trafiłam ostatnio w Auchan. Dla mnie super. A Wy co o nich myślicie? 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz