wtorek, 6 czerwca 2017

Dzień Dziecka cz.1

27 maja 2017 roku - zaczynamy zabawę z okazji Dnia Dziecka. 
Jeśli myślicie, że atrakcje są zaplanowane na jeden dzień, to jesteście w błędzie ;) 
Zabawy nigdy za wiele. 

Na pierwszy ogień poszły Termy w Uniejowie. Byliśmy tam pierwszy raz, ale na pewno będziemy wracać. Kompleks nie jest specjalnie wielki ale bardzo przyjemny. Każdy znajdzie coś dla siebie. Są baseny rekreacyjne, z masażami, brodziki dla dzieci o zróżnicowanej głębokości (wewnątrz i na zewnątrz), tradycyjny basen do pływania, różnego rodzaju zjeżdżalnie, "grota solna", sauna i restauracja. Kompleks basenów jest czynny do 22:00. Potem można się bawić w klubie i kręgielni w podziemiach. My wybraliśmy karnet 3h, a tak na prawdę 4h, bo jest doliczany dodatkowy czas na pobyt w restauracji. Trochę obawiałam się dużej frekwencji, bo ciepło, bo weekend, ale okazało się, że od 18 robiło się już tylko luźniej. 




22:00 chyba czas na drzemkę :) 


Noc spędziliśmy wśród braci Camperowej na pobliskiej łące. 


Rano z Misią udałyśmy się na szybki spacerek po okolicy. Miasteczko jest niewielkie ale ma swój urok. Jest czyste i zadbane.
Pieszy mostek łączący termy z centrum jest cały udekorowany kwiatami.



W niedzielę ruszyliśmy ku kolejnej przygodzie ;) Po drodze odwiedzając pobliski skansen i robiąc rundkę autem po Uniejowie.
Czas nas zaczynał gonić.


Kolejnym punktem wycieczki było bowiem ZOO Safari w Borysewie, które szczyci się gatunkami, jakich nie ma w innych Zoo w kraju. 

Można tu zobaczyć jedyne w Polsce białe lwy i białe tygrysy bengalskie. To pierwsze na świecie miejsce, w którym urodziły się czworaczki białych tygrysów, oraz dom jednych z największych w Europie stad aligatorów amerykańskich i krokodyli nilowych.

Znając Misie, wiedzieliśmy, że nie będzie chciała tak łatwo zakończyć zwiedzania ;) 


 
  



Był czas na zabawę w figlarni ...


... i głaskanie młodego zwierzyńca ;)

 

Na zakończenie tradycyjnie nasze ulubione papugi ;)  


Nasz wypad trwał w sumie tylko 24h ale było warto. 
Polecamy termy w Uniejowie i zoo w Borysewie. 
Misia zachwycona. Wyszalała się ;) 
W drodze powrotnej ucięła sobie drzemkę, co od kilku lat już się nie zdarzało. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz