sobota, 27 maja 2017

Papugarnie - co, gdzie, jak?

Papugarnie w naszym kraju rosną ostatnimi czasy, jak grzyby po deszczu. 
Co chwila słychać o otwarciu nowej.  Nam udało się odwiedzić już trzy. 
Tym razem była to druga w Warszawie. Mogę zrobić pierwszy ranking :P 

(papugarnia Carmen - Warszawa)

1. Pierwsza była Papugarnia w Gdańsku. 

Super miejsce. Przestronne, widne. Ptaki można brać wszystkie na ręce, również duże ary. Ptaki mimo sporej ilości odwiedzających chętnie jedzą ziarenka. Przemiła obsługa opowiada o swoich podopiecznych, przedstawia ich imiona. Gdy któryś ptak jest męczony, zostaje przeniesiony przez opiekuna do oddzielonej części, gdzie nikt go nie głaszcze i nie męczy. Nigdy wszystkie ptaki nie są wypuszczane jednocześnie. Jeden mały minus. trociny bardzo pylą, dlatego lepiej założyć pełne buty i niezbyt odświętne spodnie :P 


Więcej fotek we wcześniejszym WPISIE ;) 

2. Kolejna była Papugolandia na warszawskiej Pradze. 


I niestety zawiodłyśmy się z córcią. Pogłaskać można było może z 1 papugę. Przyjść do człowieka chciało tylko kilka mniejszych. Jeść nie bardzo chciały. Obsług tylko co chwila wołała "tej nie wolno karmić", " ta je tylko mokry pokarm, proszę nie dawać ziarenek". Tak ja jak i córcia byłyśmy zdezorientowane, czy w ogóle którąkolwiek można karmić. Pomieszczenie może i proporcjonalne do ilości ptaków, ale mało przyjazne dla odwiedzających. Sama czułam się jak w klatce. Nie podoba mi się też obowiązek zostawiania toreb w szatni (a w zasadzie to w recepcji) gdzie wchodzi każdy i nikt nie wie, kto w czyjej torbie grzebie. Jestem świadoma, że ptaki mogą je zniszczyć, ale pozostawienie dokumentów i kluczy od domu, czy samochodu we wspólnej szatni nie jest komfortowe. Dobrze, ze byłyśmy w dzień roboczy i to koło południa, to przynajmniej odwiedzających było kilka osób. Wole nie sprawdzać, co tam się dzieje w weekend.  



3. Papugarnia Carmen - Warszawa ul. Jerozolimskie 200. 

Jeszcze tego samego dnia dowiedziałam się, że dzień wcześniej powstała w Warszawie druga papugarnia.  Papugarnia CARMEN swoją warszawską filię otworzyła 19 kwietnia 2017 roku. 
Dzień później, a w zasadzie już nocą, udało mi się zamienić kilka słów na FB z kimś z obsługi papugarni. Zapewniali, iż na pewno będę zadowolona z wizyty. I mimo iż musiałam na ten dzień poczekać jeszcze dobry miesiąc, to przyznam, że się nie zawiodłam ;)

Jest to dla mnie miejsce porównywalne do tego, co widziałam w Gdańsku. Mnóstwo ptaków, duża widna przestrzeń. Papugi wręcz same przylatują do człowieka. Momentami zdarzało mi się mieć 4-5 ptaków jednocześnie, na głowie ramionach, plecaku. Super miejsce i super atmosfera. 

Tu mamy też najbliżej i na pewno będziemy wracać jeszcze nie raz ;) 

MAJ 2017










 


 

PAŹDZIERNIK 2017


 


 
 
 

EDIT: 

4. Akademia Papug - Warszawa ul. Garażowa 4 

Dziś chcieliśmy przetestować Akademię Papug przy Woronicza. Niewiele jednak z tego wyszło, bo trafiliśmy na przerwę obiadową dla papug. Na szybko mogę powiedzieć, iż pewnie to największe miejsce w Warszawie, jak dotąd. Nas jednak nie zachwyciło. Może dlatego, że mamy początek października, a w hali jest już dość chłodno. Chciałam zrobić tam urodziny Misi, jednak nie mają do tego przystosowanej salki. Urodziny oferują w głównym holu, przy kasie. No to nie jest to, czego byśmy chcieli dla dzieci. Uciekliśmy do naszej ulubionej lokalizacji - Papugarnii Carmen ;)

2 komentarze:

  1. O rany boskie, aż mnie ciarki przeszły na widok tych zdjęć. Ale ja się ptaków boję, to wiesz... Jednym słowem wizyty w papugarniach nam nie grożą ;)

    OdpowiedzUsuń