wtorek, 22 stycznia 2013

Moje zapracowane maleństwo :)

Chciałam wam pokazać co dziś cały ranek robiło moje dziecko :)
To nasza pierwsza zabawa farbami. Nie obyło się bez strat : jedne spodnie do prania, już się suszą i jedna pochlapana ściana :P No ale to już zasługa mamy, której nagle wybuchła zaschnięta akwarela i to przez pół pokoju. No nic ściankę się odmaluje - farba w odpowiednim kolorze jeszcze jest w domu :)



a tak się wygląda brudne i szczęśliwe :)


ale efekty też są :) 
Tylko babcia bardzo nieszczęśliwa, że powinna dostać prezenty i całusy wczoraj 
jeszcze przed 8 rano :(


Szykując zabawę dla Misi trafiłam na te 2 małe pastele, które kiedyś namalowałam. 
Dziś powstał ten duży obrazek. Pastel to nie jest moja mocna strona :D


a tu dzieło Miśki - tak się koloruje serduszka mając rok i 3 miesiące :)


Po zabawach plastycznych, był czas na zamiatanie śniegu, spacerek i krzyk, 
że nie chce się jeszcze wracać do domu. Ach to moje małe zakochane w śniegu :)
Teraz śpi już 2,5h. Ciekawe co ładnego jej się śni. 

1 komentarz:

  1. Fantastyczna zabawa....my też ciągle mamy w planach takie papranie...musze coś wypróbować...a jak już wypróbuje i się sprawdzi bedzie relacja na blogu:)

    OdpowiedzUsuń