czwartek, 24 lipca 2014

3 RAZY DZIANINA

Czyli bardzo fajne uszytki i kiepskie zdjęcia. Ale nadrobimy to z początkiem września.

1. Na pierwszy ogień moja bluza

Duża luźna o kroju kimona. Zakończona ściągaczami. Wykrój tworzyłam ze zdjęcia, ale o tym za parę dni w kolejnych postach. Dzianina z pętelką kupiona na dresowka.pl wg. opisu miał być jasny turkus ale nadal nie mam pewności czy nie jest to po prostu turkus. Teraz to już nieistotne, bo kolorek jest super. Szkoda, że zdjęcia nie bardzo to oddają. Tu bawiłam się trochę owerlokiem, ale po skończeniu bluzy stwierdziłam, że to wcale nie jest konieczne, zwłaszcza przy dzianinie z pętelką Dwa minusy. W praniu farbuje :( a po upraniu całości trochę rozciągnął mi się dolny ściągacz. O dziwo mankiety się lekko zbiegły, a są z tego samego :P Rękaw ma może dziwną długość, ale to zaplanowane, gdyż lubię nosić takie podwinięte. Gdyby był do nadgarstka, to po podwinięciu miała bym za dużo materiału w jednym miejscu :)



2. Koszulka z przygodami

Lekko elastyczny beżowy melanż z Krysbei. I znowu pętelka :) ale tym razem cienka bardziej jak dobrej jakości t-shirt`owa . Bluzka szyta na podstawie koszulki od piżamy. Spodobało mi się sportowe wszycie rękawów. Jako, że nie niszczę niczego z czego biorę wzór (nie rozpruwam), to coś źle wymierzyłam pachy i początkowo po zeszyciu źle się układały. Bardzo szybko udało mi się poprawić defekt, jednak kosztem szerokości rękawka :( Wiedziałam jakie jest rozwiązanie, ale na parę dni bluzeczka legła w kącie. W końcu zebrałam się w sobie i przecięłam wierzch ramienia. Jedyne wyjście, żeby nie wypruwać rękawów i nie ciąć nowych, (i tak miałam za mało resztek tkaniny) to wstawka w formie trójkąta lub trapezu. Ja zdecydowałam się na trapez, co dodatkowo powiększyło dekolt. Wstawka wyszła ok (foto nr 4) :D



2. Golfik mojej Misi

Kolejna dzianina z pętelką, tym razem "łososiowa" z dodatkiem szarego ściągacza. Wszystkie elementy z Fashion Colors na Cybernetyki. Znowu zyskali, bo Anteks zdarzyli zamknąć nim dotarłam :P Jest to kolejne ubranko szyte na takim samym wykroju o formie kimona, bez wszywania rękawów. Pierwsza forma powstała na rozmiar 36 dla bluzy opisanej na samej górze postu. Kolejna przeskalowana do rozmiaru 98/104, tu zastosowana już chyba po raz trzeci. Była już koszulką z długim rękawem identyczną do poniższej bluzy oraz bluzeczka z krótkim rękawem. Przypadła mi do gustu ta forma, bo nie muszę się zastanawiać czy mam dobrze skrojone pachy i rękawy, czy wszystko będzie ze sobą pasować i czy się nie zmarszczy po zeszyciu. Ot takie moje lenistwo.

 


Ostatnio dość często pojawiają się podwójne przeszycia w moich dzianinowych tworach. To dlatego, że sporą ilość zeszyć wykonuję ściegiem prostym, bez zygzaka czy owerloka. Potem rozkładam wewnętrzne paski i przeszywam wierzchem. Można to zrobić nitką w kolorze dzianiny jak w bezowej koszulce lub kontrastowo jak tu w bluzie powyżej. Ściągacze natomiast coraz częściej doszywam ściegiem, który łączy w sobie prostą nitkę i zygzak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz