niedziela, 9 lutego 2020

Łapkami Miśki

Cześć kochani. Dawno mnie tu nie było. Ciągle coś się dzieje ciekawego lub mniej. Człowiek stara się jak najwięcej czasu poświęcać dziecku stąd pisanie schodzi zawsze na ostatni plan. Jako, że Mazowsze na reszcie doczekało się ferii, a ja miałam okazję wyjechać sama z córcią, to przypadkiem wieczory mam dla siebie, bo córa woli dzieci do zabawy. ;) Przez następne dni postaram się nadrobić więc kilka najfajniejszych projektów i tym razem podzielę się z Wami też pracami mojej Miśki. Może kogoś zainspirują. Jak mama, tak i córcia ciągle coś dłubie i tworzy.

Od małego co jakiś czas słyszę "mamo znajdź mi jakiś konkurs".   

Zaczęło się w zasadzie na początku 2017, gdy usłyszała o ogólnopolskim konkursie Rodziny Treflików organizowanym przez TVP ABC. Zgłoszone było niemal 800 prac, a Miśce udało się znaleźć wśród 6 wyróżnionych w kategorii prac indywidualnych.





Od zawsze kocha też lepić z plasteliny. Co chwila w zasadzie powstaje coś nowego. 
Już nie wiadomo, gdzie i jak przetrzymywać jej dzieła. 


marzec 2017

październik 2017 - Mieli robić w zerówce zwierzaki z darów lasu - Miśka nie była by sobą, gdyby nie wpleść w to plasteliny (jako jedyna w klasie) 

-----------------------------------

W zerówce zaczęła sama wyłapywać konkursy w szkole. Trochę ją tylko smuciło, że dla jej grupy wiekowej było ich bardzo mało. Nie była to jednak kwestia samych konkursów, a szkoły w której była. W kilku udało się jednak wziąć udział, nawet z sukcesami ;) 
Poniżej jej wizja jesieni.


Zrobiła ją sama. Ja jedynie suszyłam suszarką farbę (chociaż też do spółki), żeby pracy nie robić 2 dni. Nakleiłam dwa rysunki na tekturkę i dorobiłam ramkę. Reszta to praca dziecka. Najpierw jednak poprzedzona prawie 2h rozmową o tym co to jest jesień, jaka jest, z czym się kojarzy i jak można ją przedstawić oraz jakimi materiałami można ją pokazać. Założeniem była praca płaska łącząca różne techniki i materiały plastyczne. Są farby, kredki tłuste pastele i ołówkowe, farba akwarelowe, trochę akryli, plastelina, krepina, kawałki zamszu, sznurek, kawałek balsy, pianka artystyczna I wypełnienie sylikonowe z poduszek.


 -----------------------------------

"Ptasie radio" - praca płaska z darów jesieni


 -----------------------------------


grudzień 2017


grudzień 2017


W grudniu 2017, podczas nieobecności w szkole, powstał skarpetkowo-ryżowy bałwanek, a do kompletu  pingwinek. Rok później wymyśliła, że wykorzysta pingwinka i po drobnych zmianach postanowiła zgłosić go na konkurs międzyszkolny.
Wygrana zachęciła ją do dalszych prac.


-----------------------------------

Pewnego dnia wymyśliła sobie, że chciała by mieć akwarium. No niestety z powodu naszych częstych wyjazdów nie podejmujemy się opieki nad zwierzętami. Nie chcemy ich krzywdzić zaniedbaniami, więc akwarium odpada (Nasze patyczki po 2 latach też oddaliśmy w dobre ręce) Miśka wymyśliła więc, że wykona sobie sztuczne akwarium. Akurat w domu mieliśmy pudełko po ręcznikach z przezroczystą pokrywką. Idealne na akwarium ;) Trochę krepiny, papieru, kredek plasteliny i jest. 


Teraz jestem w o tyle dobrej sytuacji, że atrakcje konkursowe coraz liczniej zapewnia szkoła. Te wewnętrzne i te międzyszkolne. Nawet po pierwszej klasie pokusiliśmy się o jej zmianę i na reszcie dzieje się więcej, niż tylko standardowe lekcje i oglądanie TV na świetlicy.

W kolejnych postach pokażę Wam tegoroczne konkursy, w których wzięła udział, jako uczennica klasy 2.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz