Wczoraj tuż przed spotkaniem w Ultra Maszynie uszyłam sobie sukienkę, a dziś z resztek wyszła mi jeszcze kokardowa tunika dla Misi.
Cześć jestem Miśka (Dominika), a to mój raport szaleństw na dziś :)
Dziś dzień kąpieli basenowych, ekspresowego szycia i wieczornego spaceru
ku słońcu. Czyli owocny plan zdjęciowy. Chyba nie mam co wiele pisać,
tylko pokazać foty :)
1. Były basenowe chlapańce
2. Nowa koszulka z resztek mamy sukienki
3. Wieczorny spacer ku zachodowi słońca :)
4 Mnóstwo szaleństw z mamą i tatą.
5. popisy taty też musiały być :P
.jpg)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz