poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Trochę zielono, trochę kokardowo :)


Wczoraj tuż przed spotkaniem w Ultra Maszynie uszyłam sobie sukienkę, a dziś z resztek wyszła mi jeszcze kokardowa tunika  dla Misi.

 

Cześć jestem Miśka (Dominika), a to mój raport szaleństw na dziś :)

Dziś dzień kąpieli basenowych, ekspresowego szycia i wieczornego spaceru ku słońcu. Czyli owocny plan zdjęciowy.  Chyba nie mam co wiele pisać, tylko pokazać foty :) 

1. Były basenowe chlapańce


2. Nowa koszulka z resztek mamy sukienki


3. Wieczorny spacer ku zachodowi słońca :)




 4 Mnóstwo szaleństw z mamą i tatą.




5. popisy taty też musiały być :P


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz