Outlet górą - czyli kolejne cudowne tkaniny z Czerniakowskiej 155/108
Mimo błędów i pomyłek, buntu maszyn i nadgorliwości nożyka kołowego, udało się skończyć. Do ideału precyzji szycia jest jej strasznie daleko ale i tak ją kocham :) Moja nowa sukienka z dzianiny.
I coś dla mojego skarba - urocze misiaczki na spodenki od piżamki. Niestety mało było i tylko na tyle starczyło :( Teraz trzeba by uszyć jakąś błękitną górę.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz