Ostatnio bardziej pochłania mnie produkcja niż pisanie bloga.
Pewnie z 11 postów mogła bym obdzielić swoimi robótkami :)
W telegraficznym skrócie:
1. Odzyskałam pieniądze za "maszynę" do szycia :D już zdążyłam je wydać :( na szczęście na filc i inne dodatki :)
2. Udało mi się wydrukować materiały do gry dla córci, o których kiedyś wspomniałam, przy okazji powstały 2 inne - może do weekendu uda mi się to dokończyć i Wam pokazać.
3. Jakiś czas temu pocięłam szmatki na drugą, tym razem większą sowę i nawet doczekała się zszycia. Dumnie siedzi przy kominku :)
4. Zostałam fanką filcu :P zaczęłam szyć sobie wiosenną torbę - "zaczęłam" - bo robię to ręcznie i nie zawsze jest czas, "wiosenną" - bo jaskrawo zieloną :P
5. Razem z mamą wyprodukowałyśmy kieszenie na zabawki wieszane na oparciach foteli samochodowych. Oj przydały się na urlopie. Nareszcie nie musiałam siedzieć na wszystkim, co należy do mojego dziecka i było gdzie włożyć butelkę z niedojedzonym mlekiem :P
6. Produkcja dekoracji na ścianę do pokoju córci idzie pełną parą, z czego jestem bardzo zadowolona. Jak skończę, to pomyślę o remoncie, kupnie upatrzonych mebli i oddaniu jej naszej sypialni :P
Z mniej ciekawych rzeczy to małej znowu idą zęby, co jak zwykle wywołało katar w zatokach i krztuszący kaszel, a źle dobrany syrop wysypkę, na szczęście 2 dniową i już zniknęła. Kaszel zmalał, a katar leczymy czym się da, bo zęby trochę odpuściły. Za to mamy nową atrakcję BUNT DWULATKA, tylko choroba czemu już w wieku 16 miesięcy. Jakoś Miśka nie wzięła pod uwagę tego, że mama może nie być jeszcze na to gotowa :( Znaczy ma mamę gdzieś. Przez to wszystko urlop trochę spaprany i na dzień dzisiejszy nie mam ochoty wyjeżdżać na przyszłą zimę. Żegnajcie narty na kolejny rok :( bo oczywiście zabrałam Big footy ale nie miałam okazji ich nawet założyć. Hlip, hlip. Ostatni raz jeździłam w 2008 roku. Najbliższy planowany termin 2014/2015, bo na igelit na Szczęśliwice jakoś mnie nie ciągnie :(
dziś fotek brak, ale wrzucę tutorial na storczyk podpatrzony w necie :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz