Przyszła i u nas kolej na bal ;)
Misiowa długo myślała, za co się przebrać, aż pewnego ranka wstała i zakomunikowała, że ma być zwierzak i nic innego. Rozważana po drodze elfka Dzwoneczek prysnęła, jak bańka mydlana. Zwierzak, ale jaki? O to jest pytanie. W ruch poszły 3 encyklopedie. Może wiewiórka albo lisek? Skąd ciągoty do rudego, nie wiem :P Po chwili jednak usłyszałam "Mam!" "Motyl Monarcha!""Chcę być motylem Monarcha"
Żebyście nie wertowali od razu wujka google, to wygląda on tak :P
No i się zaczęło :)
Najpierw encyklopedia i fotki w google, potem szkic skrzydła w skali 1:1 w stosunku do Misiowatej.
Po wspólnym rysowaniu postanowiłyśmy, iż czułki nie będą na opasce, a na masce. I tak o to powstała z filcu i farby akrylowej, na podbudowie ze zwykłej, czarnej, sztywniejszej przepaski na oczy. Ale maska, to nie wszystko. Założeniem było, że maksymalnie dużo elementów musi być wykorzystane z tych leżakujących już w domu. Minimum kosztów maksimum dobrej zabawy.
Przystąpiłyśmy do wspólnej pracy. Najpierw wyszperałyśmy wszystkie tkaniny, dzianiny, tiule i filc w kolorze czarnym i odcieniach pomarańczu oraz liczne wstążki, guziki i gumki. Po czy zaczęłam przerysowywać elementy z pierwowzoru, bo przecież jakoś to wszystko trzeba powycinać. Zaczęło się cięcie, układanie, przypinanie. Sycie i kombinowanie jak to wszystko będzie się trzymać na Misiowatej. A i najważniejsze! "Skrzydła mają być ruchome. Chcę nimi machać" Ustaliłyśmy więc, że góra będzie miękka z mocowaniem na karku, nadgarstkach i palcach środkowych, a dół sztywny wzmocniony drutem, mocowany do góry i razem w pasie. Dół miał ładnie wyglądał po opuszczeniu rąk.
Czas na ostatnie białe plamki, te już malowane.
Po wycięciu paru górnych stwierdziłam, że to mozolna robota i reszty nie wycinam z filcu.
A tak, w pełnej krasie, prezentuje się mój okaz kolekcjonerski :)
(Tylko szpileczki proszę nie wbijać, bo zrobi "Puff!" :) )
Nadszedł czas na bal.



Strój czadowy! Podziwiam za włożony trud! Musiało Cię to sporo pracy kosztować! Ale efekt jest powalający :D
OdpowiedzUsuńDziękuję ;) Trochę to zajęło ale czego się nie robi dla dziecka :)
UsuńStrój przepiękny, ale się napracowałaś ( w sensie pozytywnym, oczywiście).
OdpowiedzUsuńDziękuje. Dla córci zawsze warto ;)
UsuńAbsolutnie zjawiskowy! Niezwykły, przepiękny - aż sama bym chciała wrócić do czasów balów dla przebierańców :D
OdpowiedzUsuńWłaśnie dziś wspominałam swoje bale z wczesnych lat 80`tych w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. To były bale.
UsuńAle piękny strój a radości co nie miara ale najbardziej szacunek za trud włożony w ten strój. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję. Pozdrawiam ;)
UsuńWitam. Strój świetny. Planuje zrobić podobny. Tylko jak zrobić dół żeby było sztywne i co to za materiał?
OdpowiedzUsuńWitam.
OdpowiedzUsuńPodziwiam strój- jest piękny!
Pracuję w przedszkolu i chciałabym uszyć dla siebie taki.
Proszę o odpowiedź jakiej grubości i gramatury użyła Pani filcu?
Boję się zamówić żeby nie był za sztywny lub za giętki.
Z góry dziękuję za odpowiedź :)
Kinga