Parę dni temu dostałam w swoje posiadanie lalkę. W pierwszej chwili strach dotknąć, bo brudna jak się masz. Ale nie odmawiam. Jak ją tylko wzięłam do reki, to od razu pokochałam. Wczoraj spędziliśmy (bo to on zawadiaka) wspólnie 2,5h i było warto. Lalka jest francuskiej produkcji ( z Chin) firmy SMOBY z roku 2004, czyli swoje już przeszła.
1. rozebranie i utylizacja tytoniu z kieszeni Emotikon tongue chyba jakiś małolat tam ukrywał coś przed rodzicami
2. Godzina na czyszczenie włosów. Balsam do włosów i ciepła woda działają cuda
3. odplamianie korpusu
4. Pralka 15 minut - wybielacze trzeba wypłukać i odwirować
5. czyszczenie butów i ubranek (na bluzie plama ze smaru chyba więc jeszcze będę walczyć)
6. powtórka z włosów, bo pralka trochę poszalała
7. czesanie
2. Godzina na czyszczenie włosów. Balsam do włosów i ciepła woda działają cuda
3. odplamianie korpusu
4. Pralka 15 minut - wybielacze trzeba wypłukać i odwirować
5. czyszczenie butów i ubranek (na bluzie plama ze smaru chyba więc jeszcze będę walczyć)
6. powtórka z włosów, bo pralka trochę poszalała
7. czesanie
i łobuziak zniknął, ale bez obawy jeszcze się pojawi.
Więcej fotek i reanimację krok po kroku znajdziecie TUTAJ
Emotikon smile




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz