Kiedyś pisałam, że szukam fotela ART DECO - dawno nieaktualne :) W sypialni stanął fotel przerobiony z mojego starego pokoju, jak na razie sprawdza się. Może nie jest ani rodowy, ani stylowy, ale zawsze jest gdzie rzucić wieczorem ubranko :D
Marzyły mi się też fotele klubowe do salonu, jako taki dodatek od czapy. Podczas poszukiwań trafiłam na kilka fajnych fotelików i pufów. A chciałam takie, jak te zielone z kolorowym dołem.
Ceny niektórych były powalające, a za klubowe do przeróbki trzeba by było zapłacić po 170+50zł przesyłka, więc sobie odpuściłam. Znalazłam w warszawie coś takiego za 100zł
Myślę, że w moich wymarzonych szmaragdach będzie wyglądać super. Wczoraj byłam w sklepie z tkaninami. Spory wybór, ale muszę podjechać jeszcze raz z poduszką, która dawno została uszyta w tym kolorze, żeby dobrze dobrać odcień. Już wiadomo, że poduchy są bardziej niebieskie, a ściana z TV bardziej zielona :D
Mam mój wymarzony dywan :D


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz